Wyprzedzał na skrzyżowaniu w Przytyku - skończyło się wysokim mandatem

Wyprzedzał na skrzyżowaniu w Przytyku - skończyło się wysokim mandatem

FOT. KMP w Radomiu

Nieoznakowany radiowóz radomskiej drogówki wychwycił manewr, który mógł zakończyć się źle już po kilku sekundach. Na drodze wojewódzkiej 740 w Przytyku 25-letni kierowca opla wyprzedzał inne auta na skrzyżowaniu i od razu został zatrzymany do kontroli. Policjanci szybko wystawili rachunek za ten niebezpieczny ruch - 1000 zł mandatu i 10 punktów karnych.

W czwartek, 26 marca, policjanci z grupy Speed jechali nieoznakowanym radiowozem przez Przytyk, gdy zauważyli skrajnie ryzykowne zachowanie na jezdni. Kierujący oplem wszedł w manewr wyprzedzania na skrzyżowaniu, czyli w miejscu, gdzie takie działanie może błyskawicznie doprowadzić do tragedii. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali samochód do kontroli drogowej.

Za to wykroczenie 25-latek otrzymał wymierzoną karę w wysokości 1000 złotych. Do tego doszło 10 punktów karnych. To efekt ignorowania podstawowej zasady, że przed wyprzedzaniem kierowca musi mieć odpowiednią widoczność i miejsce na bezpieczny manewr.

Policjanci przypominają też o zakazie wyprzedzania na skrzyżowaniu, przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia oraz na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi.

„Pamiętajmy, że lekceważąc przepisy ruchu drogowego możemy doprowadzić do tragicznego w skutkach zdarzenia.”

To był jeden z tych manewrów, które wyglądają na chwilowy błąd, a w rzeczywistości potrafią w ułamku sekundy zamienić zwykłą drogę w miejsce groźnego zdarzenia.

na podstawie: KMP w Radomiu.