[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – KGHM Zagłębie Lubin – Radomiak Radom 1:0

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – KGHM Zagłębie Lubin – Radomiak Radom 1:0

Radomiak wraca z Lubina bez punktów po meczu, który rozstrzygnął się niemal natychmiast. KGHM Zagłębie Lubin wygrało 1:0, a jedynego gola zdobył Marcel Reguła już w 4. minucie. Dla zespołu z Radomia to bolesna historia, bo mimo przewagi w posiadaniu piłki i długich fragmentów granych na połowie rywala, w ofensywie zabrakło konkretu.

Mecz w 28. kolejce PKO BP Ekstraklasy miał dla nas, jako gości z Radomia, bardzo szybki i niekorzystny początek. Po błędzie w rozegraniu piłka trafiła pod nogi Adama Radwańskiego, a ta akcja zakończyła się trafieniem Reguły i prowadzeniem gospodarzy, które ustawiło całe spotkanie. Od tej chwili Zagłębie mogło grać bardziej ostrożnie, a Radomiak musiał gonić wynik niemal od pierwszego gwizdka Piotra Lasyka.

Wczesny cios i ściana przed bramką

Radomiak próbował odpowiedzieć, ale z każdą minutą było widać, że Lubin zamknął najgroźniejsze strefy przed własnym polem karnym. Goście mieli piłkę przez 64 procent czasu gry, jednak liczby w ataku nie wyglądały już tak dobrze – ani jeden celny strzał nie wpadł w statystyki Radomiaka. To najdobitniej pokazuje, jak dużo było optycznej przewagi, a jak mało realnego zagrożenia.

Zagłębie oddało piłkę, ale samo kontrolowało najważniejszą rzecz, czyli wynik. Gospodarze uderzali rzadko, za to celniej – trzy strzały w światło bramki wystarczyły do zdobycia kompletu punktów. Radomiak miał więcej rogów, więcej momentów z piłką przy nodze, lecz brakowało ostatniego podania, a przede wszystkim pomysłu na rozmontowanie ustawionej defensywy rywala.

Radomianie bez przełamania

Po przerwie Francisco Ramirez próbował reagować zmianami. Już w 46. minucie boisko opuścili João Pedro i Romário Baró, a w ich miejsce weszli Zie Ouattara i C. Donis. Później pojawili się jeszcze S. Soumah, A. Tapsoba, E. Balde i kolejne świeże siły, ale obraz meczu nie zmienił się na tyle, by Radomiak mógł realnie powalczyć o remis.

Spotkanie robiło się też coraz bardziej szarpane. Żółte kartki dla Adriána Diegueza, João Pedro, Leandro, Ibrahima Camary czy J. Burića tylko podkreślały nerwowość, jaka wkradła się w grę obu stron. Przy 24 faulach Zagłębia i 14 przewinieniach Radomiaka tempo często siadało, a każda kolejna przerwa działała na korzyść prowadzących gospodarzy.

Dla radomian to wynik, który boli podwójnie. Z jednej strony była przewaga w posiadaniu, z drugiej – zupełny brak celnych prób. Zespół z Lubina z kolei dopisał sobie ważne punkty i utrzymał wysoką pozycję w tabeli, a dla Radomiaka sytuacja robi się coraz trudniejsza. W kolejnych dniach goście z Radomia wrócą do gry z nadzieją na szybką odpowiedź, bo terminarz nie daje wiele czasu na rozpamiętywanie tej porażki.

KGHM Zagłębie LubinStatystykaRadomiak Radom
1Gole0
36%Posiadanie64%
3Strzały celne0
8Strzały niecelne7
17Strzały łącznie11
6Strzały zablokowane4
11Strzały w polu karnym7
6Strzały spoza pola4
1Rzuty rożne3
24Faule14
2Spalone0
2Żółte kartki4
0Interwencje bramkarza2
245Liczba podań421
149Podania celne324
61%Skuteczność podań77%