[PIŁKA NOŻNA] Wigry Suwałki – Broń Radom 2:1 w Betclic 3. Lidze, Grupie 1 (Grupa I) – decydujący cios w końcówce

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Wigry Suwałki – Broń Radom 2:1 w Betclic 3. Lidze, Grupie 1 (Grupa I) – decydujący cios w końcówce

Broń Radom przegrała na wyjeździe z Wigrami Suwałki 1:2 w meczu 24. kolejki Betclic 3. Ligi, Grupy 1 (Grupa I). Do przerwy było 0:0, ale po zmianie stron spotkanie się otworzyło, a o wyniku przesądził gol gospodarzy w końcówce. Dla radomian to bolesny powrót z Suwałk, bo przy większej skuteczności można było wywieźć stamtąd coś więcej.

Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, choć nie brakowało momentów, w których oba zespoły mogły uderzyć mocniej. Mecz miał raczej twardy, momentami ostrożny przebieg, a konkrety długo nie nadchodziły. Widzowie na Stadionie Miejskim w Suwałkach czekali na przełamanie, ale do przerwy defensywy trzymały się jeszcze solidnie.

Błąd, który otworzył spotkanie

Po wznowieniu gry sytuacja zmieniła się błyskawicznie. W 49. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie po kuriozalnym błędzie Dawida Czernego, który przepuścił loba głową B. Guzewskiego. To był moment, który wyraźnie podciął Broni skrzydła, bo zamiast nadal cierpliwie szukać swojej szansy, radomianie musieli natychmiast gonić wynik.

Odpowiedź przyszła jednak szybko, bo w 55. minucie A. Dziubiński doprowadził do remisu. Po tym trafieniu mecz nabrał tempa i zrobiło się naprawdę ciekawie. Obie strony miały jeszcze swoje okazje, a gdyby lepiej wykorzystały otwarte przestrzenie, goli mogło paść nawet kilka razy więcej. Zamiast tego oglądaliśmy serię niewykorzystanych szans i coraz większą nerwowość w poczynaniach pod bramką.

Końcówka należała do Wigier

Najważniejszy cios padł w 86. minucie. Wigry wykorzystały kontrę, a D. Zagorski zamknął akcję i ustalił wynik na 2:1. Dla Broni oznaczało to bardzo trudny finał spotkania, bo po wyrównaniu wydawało się, że wyjazd z Suwałk może przynieść przynajmniej punkt. Ostatecznie skończyło się jednak bez zdobyczy, a końcówka należała do gospodarzy.

To był mecz, w którym decydowały detale, a właściwie błędy i skuteczność w kluczowych momentach. Broń potrafiła wrócić do gry po stracie gola, ale nie zdołała utrzymać remisu do ostatniego gwizdka. W Radomiu można więc mówić o sporym niedosycie, bo po takim spotkaniu pozostaje wrażenie, że rezultat mógł wyglądać inaczej.

Dla radomian to sygnał, że w kolejnych meczach trzeba będzie jeszcze większej koncentracji, zwłaszcza w końcówkach. Najbliższe dni też nie zapowiadają chwili wytchnienia, bo już 4 kwietnia Broń zagra u siebie z Lechią T. Mazowiecki, a potem czekają kolejne ligowe sprawdziany.

Wigry SuwałkiStatystykaBroń Radom
2Gole1

Autor: redakcja sportowa radomski24.pl