Na Lubelskiej motocykl wbił się w auto - 30-latek miał 2 promile

Na Lubelskiej motocykl wbił się w auto - 30-latek miał 2 promile

FOT. KMP w Radomiu

Na ulicy Lubelskiej w Radomiu motocykl Suzuki uderzył w tył Cupry, a 43-letni pasażer bez kasku trafił do szpitala. Za kierownicą siedział 30-latek, który był nietrzeźwy, nie miał uprawnień i prowadził maszynę bez ważnych badań technicznych oraz ubezpieczenia OC.

Do zdarzenia doszło w czwartek 16 kwietnia. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 30-letni kierujący motocyklem nie zachował ostrożności ani bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu i najechał na jego tył. Policjanci z Radomia od razu sprawdzili stan trzeźwości motocyklisty.

Badanie wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze ustalili też, że mężczyzna nie ma uprawnień do kierowania tego typu pojazdami, a motocykl nie miał ani badań technicznych, ani obowiązkowego OC. 43-letni pasażer został przewieziony do szpitala z obrażeniami ciała.

Jak podaje Policja:

Apelujemy o zachowanie ostrożność oraz przestrzeganie przepisów. Ich lekceważenie w połączeniu z pośpiechem, brawurą i brakiem ostrożności mogą mieć tragiczne konsekwencje. Pijany kierowca to zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu grozi do 3 lat pozbawienia wolności. To właśnie na gruncie Kodeksu karnego policja przypomina o odpowiedzialności, która może się skończyć nie tylko sprawą w sądzie, ale też poważnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu.

Ta sytuacja pokazuje mieszankę, która niemal gwarantuje kłopoty - alkohol, brak uprawnień i motocykl bez podstawowych wymogów. Na Lubelskiej skończyło się na szpitalu dla pasażera, ale przy takim zestawie błędów finał mógł być znacznie gorszy.

na podstawie: KMP w Radomiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Radomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.