Zima grozi na lodzie i dachu - proste zasady, które mogą uratować życie

3 min czytania
Zima grozi na lodzie i dachu - proste zasady, które mogą uratować życie

Na zamarzniętych stawach lód bywa złudny, a zalegający na dachach śnieg potrafi przeciążyć konstrukcję. Służby i inspektorzy apelują o rozwagę i przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa podczas mrozów.

Wejście na naturalne akweny - stawy, jeziora, rzeki - pozostaje ryzykowne. Nawet gdy lód wygląda na gruby, jego struktura jest nierówna. Pod taflą mogą występować prądy, źródła lub cieplejsze miejsca powodujące nagłe załamanie lodu. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest jazda na łyżwach na sztucznym lodowisku. Jeśli to niemożliwe - lepiej zrezygnować, niż narażać życie swoje i innych.

W razie wychłodzenia najważniejsze jest powolne ogrzewanie. Hipotermia występuje, gdy temperatura ciała spada poniżej 36,6 C; silne wychłodzenie może nastąpić, gdy temperatura spadnie poniżej 28 C. Pierwszym objawem są dreszcze, dalej pojawiają się drżenie mięśni, osłabienie, zawroty głowy i dezorientacja przy temperaturach rzędu 35–34 C. Osobę wychłodzoną należy rozebrać z mokrych ubrań, otulić kocami i podawać ciepłe płyny tylko wtedy, gdy jest przytomna. Nie wolno pocierać ciała ani podawać alkoholu. Gdy poszkodowany jest nieprzytomny - należy go ogrzewać i natychmiast wezwać pomoc. Jeśli nie oddycha i puls jest niewyczuwalny - trzeba rozpocząć reanimację aż do przyjazdu lekarza.

Zimą kierowcy powinni zadbać o podstawowe przygotowanie samochodu. Ważne są zimowe opony, sprawny i naładowany akumulator, odpowiedni płyn do spryskiwaczy, działające wycieraczki i światła. Przed wyjazdem warto zatankować samochód na zapas. W pojeździe zaleca się mieć ciepłe napoje, jedzenie, leki przyjmowane na stałe oraz wyposażenie awaryjne - koc, latarkę, powerbank, skrobaczkę i małą łopatę.

Zalegający na dachach śnieg i lód stanowią poważne zagrożenie dla konstrukcji. Jeden metr sześcienny świeżego puchu może ważyć do 200 kg, mokry śnieg 700–800 kg, a lód około 900 kg. Zjawisko to jest szczególnie niebezpieczne dla dachów płaskich hal handlowych i produkcyjnych. Właściciele i zarządcy obiektów mają obowiązki dotyczące stanu technicznego budynków - nadzór prowadzą inspektorzy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Zignorowane obowiązki mogą skutkować mandatami lub zamknięciem obiektu. Przykładem tragicznych skutków zaniedbań była katastrofa z 2006 r. na Śląsku, w której w wyniku zawalenia dachu zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych.

W kwestii ogrzewania źródło zagrożeń stanowią nieprawidłowo eksploatowane instalacje. Należy przeprowadzać coroczne przeglądy przewodów kominowych, wentylacyjnych oraz instalacji grzewczych. Przenośne grzejniki trzeba stawiać na stabilnym, niepalnym podłożu, z dala od zasłon i mebli, oraz nie pozostawiać ich bez nadzoru. Bezwzględnie należy unikać używania kuchenek, piekarników, grilli czy generatorów spalinowych do ogrzewania pomieszczeń. Niewłaściwa wentylacja sprzyja powstawaniu tlenku węgla - czadu, który jest bezwonny i może zabić w kilkanaście minut.

Aby zminimalizować ryzyko zatruć i pożarów, w mieszkaniach powinny być czujki tlenku węgla oraz czujki dymu - co najmniej po jednej na każdej kondygnacji. Warto także wyposażyć dom w gaśnicę i koc gaśniczy. Szybka, poprawna reakcja mieszkańców i zgłoszenie problemu służbom ratunkowym zwiększają szanse na uniknięcie tragedii.

Powyższe zasady wynikają z powszechnych rekomendacji dotyczących bezpiecznego zachowania podczas mrozów i powinny być przestrzegane zarówno przez osoby prywatne, jak i zarządców obiektów.

na podstawie: PSP w Radomiu.

Autor: krystian