Ukradł alkohol i użył gazu łzawiącego - 34-latek zatrzymany w Radomiu

W pomieszczeniu ochrony sklepu na ul. Okulickiego mężczyzna użył gazu łzawiącego wobec pracowników, gdy ci próbowali go zatrzymać po kradzieży dwóch butelek alkoholu. Policjanci z Wydziału Patrolowo Interwencyjnego zatrzymali 34-latka - miał ponad 2 promile alkoholu, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut.
Do zdarzenia doszło w ostatnich dniach w jednym ze sklepów na ulicy Okulickiego. Mężczyzna wziął dwie butelki alkoholu i przekroczył linię kas, nie płacąc za towar. Zauważył to pracownik sklepu i podjął interwencję.
W pomieszczeniu ochrony sprawca, chcąc utrzymać się w posiadaniu jednej z butelek, użył wobec pracowników gazu łzawiącego i im groził. Po zgłoszeniu zdarzenia oficer dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol.
Na miejsce przybyli policjanci z Wydziału Patrolowo Interwencyjnego, którzy zatrzymali 34-letniego mieszkańca Radomia. Badanie trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnej celi.
Po wytrzeźwieniu dowieziono go do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut. Odpowie za kradzież rozbójniczą. Za przestępstwo, którego się dopuścił, grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
na podstawie: Policja Radom.
Ostatnie Artykuły

Powiat Radomski szykuje nową falę remontów. Pięć gmin już współpracuje

Zerwał łańcuszki przy paczkomacie w Radomiu. 42-latek już usłyszał zarzut

Mundur i psy służbowe skradły uwagę dzieci z powiatu radomskiego

„Cienie po Gradzie” w Radomiu - Scena 05 pokazała teatr z nerwem

Czerwiec ’76 wraca na miejskie karty. Radom dostaje pamiątkowe wzory

Radomski Gym Team podbił Zblewo - pięć medali i drużynowe podium

MDK w Radomiu rusza z naborem - tu talent ma swoje miejsce

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Radom w elicie. APR przypieczętował historyczny awans kobiet

Alkohol za kierownicą i sekundy do tragedii - 42-latek trafił do aresztu

Po służbie wypatrzył nerwowy ruch - 19 czekolad wróciło na półki

