[PIŁKA NOŻNA] Radomiak Radom – Motor Lublin 1:1 w PKO BP Ekstraklasie. Punkt w Radomiu po wyrównaniu Rafała Wolskiego

[PIŁKA NOŻNA] Radomiak Radom – Motor Lublin 1:1 w PKO BP Ekstraklasie. Punkt w Radomiu po wyrównaniu Rafała Wolskiego

Radomiak Radom zremisował z Motorem Lublin 1:1 w 27. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Na stadionie im. Braci Czachorów w Radomiu gospodarze musieli odrabiać straty po trafieniu Karola Czubaka, który dołożył 15. gola w sezonie, ale tuż po przerwie odpowiedział Rafał Wolski. Mecz miał twardy, momentami nerwowy przebieg, a choć w drugiej połowie to Radomiak częściej szukał zwycięskiego ciosu, skończyło się podziałem punktów.

Motor trafił pierwszy, choć Radomiak długo był w grze

Od początku dało się wyczuć, że to nie będzie spotkanie prowadzone na pełnym luzie. Motor, zajmujący przed tą kolejką 8. miejsce w tabeli, miał nieco więcej piłki i częściej dochodził do stałych fragmentów, ale Radomiak też nie zamierzał stać z boku. Gospodarze próbowali grać odważnie, szukali przyspieszeń w ofensywie i przez długie fragmenty sprawiali wrażenie zespołu, który może ten mecz przechylić na swoją stronę.

Pierwszy cios zadał jednak Motor. W 21. minucie Karol Czubak wykorzystał swoją okazję i potwierdził, że należy do grona najgroźniejszych napastników ligi. To był gol ważny nie tylko w kontekście tego spotkania, ale też całego sezonu, bo napastnik gości umocnił swój dorobek strzelecki i ustawił Motor w korzystnej pozycji przed przerwą.

Radomiak, który przed meczem był 13. w tabeli z 34 punktami, nie złożył jednak broni. Zespół z Radomia wciąż był aktywny, choć w pierwszej połowie brakowało mu ostatniego podania i większej precyzji pod bramką. W statystykach goście mieli lekką przewagę, ale obraz gry nie dawał poczucia, że gospodarze są bezradni.

Szybka odpowiedź po przerwie i potem już sporo walki

Po zmianie stron Radomiak wyszedł na boisko z wyraźnym zamiarem natychmiastowej odpowiedzi. I ta przyszła bardzo szybko, bo już w 47. minucie Rafał Wolski doprowadził do remisu. Stadion odetchnął, a mecz zaczął się praktycznie od nowa. Dla gospodarzy było to ważne, bo pozwoliło wrócić do gry w momencie, gdy Motor mógł próbować kontrolować wydarzenia po przerwie.

Od tego momentu spotkanie zrobiło się bardziej szarpane. Pojawiało się sporo fauli, rosło napięcie, a arbiter Kōki Nagamine z Japonii musiał coraz częściej sięgać po kartki. Upomnienia obejrzeli kolejno M. Bartos, I. Rodrigues i S. Samper, co dobrze oddaje charakter drugiej połowy. To nie był już mecz płynnych akcji, tylko raczej pojedynek cierpliwości i szukania jednego błędu rywala.

Francisco Ramirez reagował zmianami, próbując podkręcić tempo i wprowadzić świeżość do ofensywy. Motor również rotował składem, ale żadna z drużyn nie potrafiła już znaleźć drogi do siatki. Radomiak częściej utrzymywał się przy piłce i miał momenty, w których wyglądał groźniej, lecz brakowało ostatniego konkretu. Z kolei goście, mimo większej liczby rzutów rożnych i nieco lepszego bilansu strzałów celnych, nie potrafili odzyskać prowadzenia.

Remis 1:1 można więc uznać za wynik sprawiedliwy, choć pewnie żadna ze stron nie będzie nim w pełni usatysfakcjonowana. Dla Radomiaka to punkt, który nie wywraca tabeli do góry nogami, ale pozwala utrzymać kontakt z bezpieczniejszą częścią stawki. Teraz przed zespołem z Radomia wyjazd do Lubina i spotkanie z Zagłębiem, zaplanowane na 11 kwietnia o 15:30.

Radomiak RadomStatystykaMotor Lublin
1Gole1
46%Posiadanie54%
2Strzały celne4
12Strzały niecelne6
17Strzały łącznie14
3Strzały zablokowane4
11Strzały w polu karnym8
6Strzały spoza pola6
6Rzuty rożne10
15Faule14
1Spalone1
0Żółte kartki3
3Interwencje bramkarza1
361Liczba podań423
311Podania celne361
86%Skuteczność podań85%