[PIŁKA NOŻNA] Jagiellonia Białystok – Radomiak Radom 1:1 – PKO BP Ekstraklasa

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Jagiellonia Białystok – Radomiak Radom 1:1 – PKO BP Ekstraklasa

Radomiak przywiózł z Białegostoku punkt, remisując na Chorten Arena 1:1 (po przerwie 0:0). Jagiellonia dominowała w posiadaniu i statystykach, ale gospodarze musieli zadowolić się podziałem punktów.

Mecz od pierwszych minut układał się pod dyktando lidera tabeli – miejscowi budowali przewagę, szukając sposobu na sforsowanie defensywy gości. W doliczonym czasie pierwszej połowy doszło do zwrotu akcji, który mógł zmienić losy spotkania – arbiter anulował rzut karny podyktowany dla Jagiellonii, co wywołało sporo emocji na trybunach i wśród zawodników.

Przełom drugiej połowy – Wolski zaskoczył i Radomiak prowadzi

Po zmianie stron to Radomiak zadał pierwszy cios. W 55. minucie składna akcja Vasco Lopesa i Mauridesa doprowadziła do gola Rafała Wolskiego, który dał gościom prowadzenie – pierwsze trafienie Radomiaka w tym roku kalendarzowym. To przypomniało, że mimo mniejszego posiadania piłki (36% wobec 64% gospodarzy) zespół z Radomia potrafi być skuteczny i groźny przy kontrach.

Tuż po tym, w 58. minucie, doszło do ostrej wymiany zdań z sędzią – w którą zamieszany był zawodnik Radomiaka A. Pozo – sytuacja podkręciła napięcie na boisku, ale gra toczyła się dalej.

Imaz wyrównuje, końcówka pod znakiem napięcia

Siedem minut po golu Wolskiego Jagiellonia dopięła swego – w 64. minucie Jesús Imaz doprowadził do wyrównania i całkowicie odmienił obraz spotkania. Od tego momentu gospodarze częściej naciskali, jednak Radomiak umiejętnie rozbijał ataki i szukał szans z kontry. W 86. minucie wydarzyła się kluczowa kartka dla gości – Michał Kaput obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną, co osłabiło naszą drużynę w samej końcówce.

Statystycznie Jagiellonia przeważała – 64% posiadania, 9 kornerów wobec 3, 3 celne strzały do 2 – ale to nie przełożyło się na zwycięstwo. Sędziował Damian Sylwestrzak, a spotkanie zakończyło się podziałem punktów, co dla Jagiellonii przy utrzymaniu pozycji lidera (37 punktów) jest sygnałem, że łatwo o potknięcie. Radomiak z kolei umocnił się na 9. miejscu z 28 oczkami i może punktować dalej.

Po meczu trener Jagiellonii Adrian Siemieniec przyznał, że jego zespół powinien był wygrać, choć zaznaczył też, że rywale mieli dobrą sytuację sam na sam, z której skorzystali. Dla nas, jako gości z Radomia, remis to dowód charakteru i skuteczności w trudnym terenie – punkt cenny, ale pewno pozostawia niedosyt po kilku gorących momentach w Białymstoku.

Dla Jagiellonii nadchodzą teraz intensywne dni – w czwartek pojedynek z Fiorentiną w 1/16 finału UEFA Europa Conference League, a następnie starcie z Legią Warszawa w lidze. Radomiak wraca do Radomia z nadzieją, że wypracowany punkt pomoże w kolejnych ligowych wyzwaniach.

Jagiellonia BiałystokStatystykaRadomiak Radom
1Gole1
64%Posiadanie36%
3Strzały celne2
11Strzały niecelne4
20Strzały łącznie9
6Strzały zablokowane3
13Strzały w polu karnym5
7Strzały spoza pola4
9Rzuty rożne3
18Faule16
7Spalone0
3Żółte kartki5
0Czerwone kartki1
1Interwencje bramkarza2
502Liczba podań296
415Podania celne226
83%Skuteczność podań76%

Autor: redakcja sportowa radomski24.pl