Nocne wołanie o pomoc w Radomiu - strażnicy dotarli do 90-latki przed tragedią

Nocne wołanie o pomoc w Radomiu - strażnicy dotarli do 90-latki przed tragedią

Z mieszkania przy ulicy Sportowej w Radomiu dobiegało ciche wołanie o pomoc, a drzwi pozostawały zamknięte. Dyżurny Straży Miejskiej odebrał zgłoszenie o 3:25, po czym na miejsce ruszyli strażnicy z Referatu A-P, straż pożarna, policja i ratownictwo medyczne. Awaryjne otwarcie lokalu pozwoliło dotrzeć do około 90-letniej kobiety, która leżała na podłodze i nie mogła samodzielnie wstać.

Jak podała Straż Miejska w Radomiu, zgłaszający usłyszał z mieszkania głos sąsiadki i nieustające wezwanie pomocy. Funkcjonariusze, którzy dotarli na miejsce, również usłyszeli ciche wołanie dochodzące z głębi lokalu. Mieszkanie było zamknięte, więc bez wsparcia strażaków nie było możliwości wejścia do środka.

Strażacy otworzyli drzwi awaryjnie. W mieszkaniu zastali leżącą na podłodze seniorkę, która sama nie była w stanie się podnieść. Kobietę przewieziono do szpitala przy ulicy Tochtermana, a lokal przekazano wezwanej na miejsce córce. Ze zdarzenia sporządzono dokumentację służbową.

Ta interwencja pokazuje, jak jedna czujna reakcja sąsiada i szybkie działanie służb potrafią odwrócić bieg dramatycznych zdarzeń w ostatniej chwili.

na podstawie: Straż Miejska.