Biblioteka Radom: Radomscy pisarze w czasie kwarantanny - Anna Litwinek

Radomscy pisarze w czasie kwarantanny - Anna Litwinek
Kontynuujemy nasz cykl… Przypominamy, iż pisarze i poeci regionalni poproszeni zostali o napisanie krótkiego tekstu dotyczącego kwarantanny, np. ich refleksji o tym, jak zmieniło się ich i nasze życie oraz jak zmieni się Polska, świat, społeczeństwo… Dziś dla Państwa dwugłos męsko-damski… Jako pierwsza swoje refleksje przedstawi nam Anna Litwinek
Chodźmy do lasu. Może napiszę to kursywą i na kolorowym tle. A może powtórzę, a tekst powtarzany staje się, wiadomo z historii, prawdą bezdyskusyjną. Chodźmy do lasu. Chodźmy sami, z dystansem do innych, nawet nie dlatego, że proszą nas o to teraz, a dlatego, że wtedy tak pięknie słychać jak szumią drzewa (bo nie słychać naszego gadania), że wtedy siadają blisko kwiczoły i drozdy (i możemy przyjrzeć się im, a nie ekranom wzajemnie sobie podsuwanym).
Jeśli macie daleko, to sobie zasadźcie las pod domem lub na balkonie. Przylecą sikorki, pszczoły, a choćby i gołębie. Jeśli macie tylko parapet, to uwierzcie, też się da zrobić las. Bywałam w domach bezbalkonowych, w których nie było widać ścian zza gęstwiny zieleni. Okno im potrzebne tylko, tym roślinom, w sensie światło. I trochę wody.
A z tą wodą to kolejny problem, bo jak już powycinano miliony drzew za uprzejmym pozwoleniem pewnego pana ministra o bardzo leśnym nazwisku, to woda nam hop i uciekła, szybciej i płynniej, niż wcześniej. Wyregulowanymi rzekami prościutko do morza. Bo co ją miało zatrzymać, jeśli poznikały masywne pnie, zieloniaste gąszcze, rozległe łąki skrzące w słońcu stojącą wodą i czerwienią dziobów brodzących bocianów?
Nawet zwykła trawka biedaczka nie utrzyma się długo, jeśli nie przypomina pluszowego futerka o długości pół centymetra.Nie dajemy jej. Przeszkadza, sąsiedzi patrzą jak na bałagan. No to ciach, pod kosiarkę. Razem ze stokrotkami i liśćmi babki lancetowatej. A woda spływa…
Tęsknię za wodą. Za deszczem, za strumyczkami szemrzącymi wiosną po krawężnikach. Tęsknie za wiosną, która ustąpiła od razu latu, suchemu jak pieprz obcy w naszej kuchni przecież. Ja chcę lata mokrego, z odrobiną chrzanu, zupy z łopianu i babki kładzionej na zdarte kolana. Bo nawet jeśli wszyscy przetrwamy w komplecie, czego Państwu bardzo serdecznie życzę, to co zastaniemy, jak już wyjdziemy w świat? Suchy przestwór oceanu, ale nie taki, proszę Państwa, jak widział poeta, bo on w zieloności się nurzał, wśród kwiatów brodził. Musiałby znaleźć inne słowo na to, co zobaczyłby dziś, coś o wiele suchszego w smaku. Większość z nas zobaczy pewnie kruszejący przestwór kostki Bauma. Ale spomiędzy może nieśmiało wybijać źdźbło.
I co wtedy? Co zrobimy, jak zobaczymy, że pod naszą nieobecność trawa urosła, a jeżyki zrobiły gniazda pod okapem? Zajęły miejsce, które zazwyczaj wypełniamy sobą, a teraz widać, że nie jest nam go wcale potrzeba aż tyle. Po horyzont widać świat, który sobie świetnie radzi bez nas i będzie mu coraz lepiej, jeśli tylko nie będziemy go kosić, wypalać, wycinać i zagarniać. A jest tam przecież i tak miejsce dla nas. Na spacerze, na szlaku w lesie.
Ten krótki tekst to ja proszę Państwa pisałam tydzień. Ale w głowie mam go od zawsze. I już nawet nie zarzekam się, czy warto go przelewać w literki, bo literki nas oblepiają, pisane, malowane, obrazki, memy, vlogi, podcasty, ciągła walka o uwagę. Cenna sprawa, taka nasza uwaga. Okazuje się, ze cenniejsza, niż praca naszych rąk, siła naszych mózgów i mięśni. Ekonomia uwagi wywindowała ten portal, na którym teraz mnie czytacie do panteonu biznesowych sukcesów. A jeśli ja przykułam Waszą uwagę, to ten portal tylko mnie za to pochwali i zasięgi zwiększy. Ale ja nie chcę, dziękuję. Piszę to, co miałam w głowie od zawsze i czym chętniej dzielę się w realu, niż tutaj. Bo jak tu, w tym miejscu, coś zrobić razem? Coś oprócz klikania. Razem zasadzić dynię, podlać lubczyk, razem iść do lasu? Jak porozmawiać? Dlatego to nie jest wykład na trudne czasy i lista cudownych rozwiązań problemów. To zaproszenie. Zabierzmy stad naszą cenną uwagę i chodźmy do lasu. Byle ostrożnie, bo sucho.
Anna Litwinek
NieZostawiamCzytelnika
Miejska Biblioteka Publiczna w Radomiu,
mbpradom.pl/index.php/2-nieskategoryzowane/1681-radomscy-pisarze-w-czasie-kwarantanny-anna-litwinek
Ostatnie Artykuły

Pisklak wypadł z gniazda w Radomiu - ten odruch może mu zaszkodzić

Radomiak zaczął nowy sezon od zwycięstwa. W Radomiu padły trzy gole
![[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Radomiak Radom – Wieczysta Kraków 2:1 na otwarcie sezonu](/images/mecz/thumbnails/radomiak-radom-wieczysta-krakow-24072026-21.webp)
[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Radomiak Radom – Wieczysta Kraków 2:1 na otwarcie sezonu

400 tys. zł dla Radomia. Szkoła i zabytkowa kapliczka przejdą remont

Poradnik bezpieczeństwa po polsku migowym. 21 filmów dla osób głuchych

Miał pilnować wędki, policjanci znaleźli przy nim marihuanę nad zalewem

Nowa trasa w Kolonii Seredzice jest prawie gotowa. Powstał też chodnik i szlak dla rowerów

Zderzenie w Mleczkowie. Cztery osoby trafiły do szpitala

Tysiące lamp do wymiany. Radom dostał 3,5 mln zł na oświetlenie

Awaria gazociągu zamknie fragment Głównej. Autobusy pojadą objazdem

Śmiertelne potrącenie w Józefowie. 26-latek miał sądowy zakaz

13-latka pędziła hulajnogą w Radomiu. Wideorejestrator pokazał 54 km/h

Ulotki o audytach nieruchomości w Radomiu. Miasto nie zleca takich działań

Przyjechała pociągiem z narkotykami. 21-latka trafiła do aresztu
Przydatne dane teleadresowe
- Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów (OZSS) w Radomiu - kontakt i zakres
- Radomski Szpital Specjalistyczny im. dr. Tytusa Chałubińskiego - kontakt, oddziały, SOR i rejestracja
- Parafia Matki Bożej Królowej Świata w Radomiu - msze, kancelaria, kontakt
- Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 2 w Radomiu - kontakt, zgłoszenia, godziny
- Nadleśnictwo Radom - kontakt, sprzedaż drewna, zezwolenia i edukacja leśna
- Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy im. Janusza Korczaka w Radomiu - kontakt, rekrutacja i oferta
