[PIŁKA NOŻNA] Wisła Płock – Radomiak Radom 1:0 w PKO BP Ekstraklasie. Gol Pršira pogłębił serię radomian

[PIŁKA NOŻNA] Wisła Płock – Radomiak Radom 1:0 w PKO BP Ekstraklasie. Gol Pršira pogłębił serię radomian

Czwarta porażka z rzędu stała się faktem, choć w ostatnich minutach Radomiak był blisko wyrównania. W poniedziałkowym meczu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy radomianie przegrali na wyjeździe z Wisłą Płock 0:1. O wyniku przesądził gol Juricy Pršira z 15. minuty, a późny napór gości nie wystarczył, by wywieźć z Płocka choćby punkt.

Z perspektywy kibiców z Radomia najbardziej boli sposób, w jaki padła bramka. Akcję Wisły poprzedziły błędy w obronie Radomiaka, a Pršir skorzystał z okazji i zdobył swojego pierwszego gola dla płockiego zespołu. Goście mieli później czas, by odpowiedzieć, lecz przez większość spotkania brakowało im skutecznego zakończenia akcji. Gdy wreszcie zagrozili bramce Rafała Leszczyńskiego, bramkarz gospodarzy nie dał się pokonać.

Błędy w obronie i nieuznany gol Wisły

Radomiak przyjechał do Płocka z Johnem Carverem na ławce trenerskiej. Klub zatrudnił go 29 września, po trudnym okresie, w którym zespół przegrał między innymi z Piastem Gliwice 0:2 i Lechem Poznań 1:5. Przed tym spotkaniem zadanie było więc jasne: przerwać serię niepowodzeń i poprawić sytuację w tabeli. Pierwszy kwadrans pokazał jednak, że będzie o to trudno.

Wisła wykorzystała potknięcia radomskiej defensywy, a Pršir w 15. minucie dał gospodarzom prowadzenie. To pozostało jedynym uznanym golem meczu. Jeszcze w pierwszej połowie, w 40. minucie, piłkę do siatki skierował Patryk Kun, ale sędzia Daniel Stefański dopatrzył się faulu Łukasza Sekulskiego przy zgraniu i bramki nie uznał. Dla Radomiaka oznaczało to, że mimo problemów w obronie wciąż wystarczała jedna udana akcja, by wrócić do gry.

Spotkanie nie obfitowało w klarowne sytuacje. Goście częściej utrzymywali się przy piłce – mieli 54 procent posiadania – i wykonali sześć rzutów rożnych przy dwóch Wisły. Te liczby nie przełożyły się jednak na gola. Mecz był też przerywany faulami: gospodarze popełnili ich 18, radomianie 11. W 30. minucie żółtą kartkę zobaczył Steve Kingue, a w 63. minucie upomniany został Žan Rogelj z Wisły.

Radomiak naciskał, Leszczyński ratował Wisłę

Carver szukał odpowiedzi zmianami. W 62. minucie Radomiak przeprowadził trzy roszady, a sześć minut później dokonał kolejnej. Wisła również sięgała po rezerwowych; w 70. minucie boisko opuścił między innymi strzelec jedynego gola, Pršir. Wynik pozostawał otwarty, a radomianie coraz mocniej naciskali na gospodarzy.

Najbliżej wyrównania byli w ostatniej fazie meczu. Leszczyński obronił groźne uderzenie Rafała Wolskiego, a w doliczonym czasie zatrzymał także strzał Romária Baró. Nerwowo było również pod bramką Wisły, która omal nie skierowała piłki do własnej siatki. Płocczanie utrzymali jednak skromną przewagę do ostatniego gwizdka.

Dla Radomiaka to wynik szczególnie dotkliwy w kontekście tabeli: z ośmioma punktami zajmuje 16. miejsce, podczas gdy Wisła ma 14 punktów i jest dziesiąta. Tym razem nie udało się też powtórzyć rezultatu z kwietnia, gdy radomianie wygrali w Płocku 1:0. Najbliższa okazja do przerwania serii porażek nadejdzie 24 października w wyjazdowym meczu z Pogonią Szczecin. Później Radomiaka czeka spotkanie pucharowe z Avią Świdnik, a 31 października ligowy mecz u siebie ze Śląskiem Wrocław.

Wisła PłockStatystykaRadomiak Radom
1Gole0
46%Posiadanie54%
1Strzały celne1
2Strzały niecelne9
5Strzały łącznie16
2Strzały zablokowane6
4Strzały w polu karnym12
1Strzały spoza pola4
2Rzuty rożne6
18Faule11
2Spalone0
1Żółte kartki1
0Czerwone kartki0
2Interwencje bramkarza0
429Liczba podań500
353Podania celne430
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły