Krzyki za drzwiami nie ucichły. Podejrzany trafił do aresztu

Policjanci nie dali się zwieść. 33‑latek podejrzany o znęcanie się nad żoną trafił do aresztu - Aktualności Policja Mazowiecka

FOT. mazowiecka.policja.gov.pl

Policjanci Oddziału Prewencji Policji w Radomiu interweniowali w mieszkaniu w Mszczonowie, gdzie miało dojść do przemocy wobec 27-letniej kobiety. Początkowo zaprzeczała, że potrzebuje pomocy, jednak funkcjonariusze zwrócili uwagę na obrażenia i ślady awantury. 33-letni mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad żoną i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Uszkodzone drzwi i obrażenia wzbudziły podejrzenia policjantów

Do interwencji doszło 7 sierpnia około godziny 23.50. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny, który miał bić kobietę w jednym z mieszkań w Mszczonowie.

Na miejscu funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn. Jeden z nich leżał na ziemi i miał obrażenia nogi. Policjanci udzielili mu pierwszej pomocy, a następnie oczekiwali na przyjazd ratowników. Mężczyźni przekazali, że wcześniej słyszeli krzyki dobiegające z mieszkania. Jeden z nich twierdził, że wszedł do lokalu i spadł ze schodów.

W mieszkaniu policjanci zauważyli uszkodzone drzwi wejściowe, porozrzucane przedmioty oraz zasinienia i rany na ciele 27-latki. Kobieta początkowo nie chciała składać zeznań.

„Wszystko jest w porządku”

Tłumaczyła, że jej mąż zdenerwował się, ponieważ do mieszkania weszli obcy mężczyźni.

Funkcjonariusze wrócili, gdy ponownie usłyszeli krzyki

Policjanci nie zakończyli interwencji na pierwszych wyjaśnieniach. Po krótkim oddaleniu się z miejsca ponownie usłyszeli płacz i krzyki kobiety. Wrócili do mieszkania i zatrzymali 33-latka.

Podczas dalszych czynności kobieta miała powiedzieć, że wcześniej milczała, licząc na zmianę zachowania męża. Z jej relacji wynikało również, że mężczyzna miał grozić użyciem niebezpiecznych narzędzi zarówno jej, jak i jej matce.

Mężczyzna usłyszał zarzut fizycznego i psychicznego znęcania się nad osobą najbliższą z art. 207 Kodeksu karnego. Za takie przestępstwo grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Zarzut i areszt nie oznaczają jeszcze prawomocnego skazania. Odpowiedzialność mężczyzny zostanie oceniona w dalszym postępowaniu.

Źródło: mazowiecka.policja.gov.pl

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (mazowiecka.policja.gov.pl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji