Kierująca uszkodzonym Seatem ignorowała czerwone światła. Nie miała prawa jazdy

Kierująca uszkodzonym Seatem ignorowała czerwone światła. Nie miała prawa jazdy

FOT. Straż Miejska

Kobieta prowadziła Seata z wybitą lampą i poważnie wgniecionym błotnikiem. Po drodze gasł jej silnik, przejechała skrzyżowanie na czerwonym świetle, a później nie zatrzymała się na polecenie strażników. Została ujęta na osiedlu Ustronie w Radomiu.

Do zdarzenia doszło 27 lipca około godziny 19 na ulicy Maratońskiej. Strażnicy Referatu Prewencji Straży Miejskiej w Radomiu kontrolowali porządek publiczny i sposób parkowania, gdy zauważyli Seata z uszkodzonym oświetleniem oraz wgniecionym błotnikiem.

Patrol ruszył za samochodem i z bezpiecznej odległości obserwował sposób jazdy kierującej. Kobieta miała problemy z panowaniem nad pojazdem, a silnik Seata kilkakrotnie gasł. Na wysokości ulicy księdza Łukasika przejechała przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, poruszając się po całej szerokości jezdni.

W rejonie ulic 1905 Roku i Kościuszki samochód zatrzymał się. Strażnicy polecili kierującej zjechać na pobocze i wyłączyć silnik. Kobieta zignorowała polecenia i gwałtownie ruszyła w kierunku osiedla Ustronie.

Strażnicy włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe. Nie jechali bezpośrednio za Seatem, lecz z bezpiecznej odległości przekazywali Policji informacje o kierunku ucieczki i kolejnych wykroczeniach. Kierująca przejechała na czerwonym świetle przez przejścia dla pieszych przy ulicach Grzecznarowskiego i Osiedlowej. W tym czasie na przejściach nie było pieszych.

W rejonie bloku przy ulicy Osiedlowej kobieta zatrzymała samochód i próbowała oddalić się pieszo. Strażnicy ujęli ją i przekazali przybyłemu na miejsce patrolowi Policji. Jak wynika z relacji Straży Miejskiej, kobieta była silnie pobudzona i mówiła niewyraźnie.

„Nie mam prawka i brałam leki, nie towar” - powtarzała kierująca.

Policjanci potwierdzili, że kobieta nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdem. Seat nie miał również ważnego ubezpieczenia OC. Czynności w sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Radomiu, Wydział Ruchu Drogowego.

Na tym etapie służby nie podały informacji o postawionych zarzutach ani o wymierzoną karę. Za kierowanie bez uprawnień odpowiada się co do zasady na podstawie przepisów Kodeksu wykroczeń, natomiast ostateczną kwalifikację prawną ustalą prowadzący postępowanie. Nie wiadomo także, czy kierująca została poddana badaniu na obecność alkoholu lub środków działających podobnie do alkoholu.

To nie była zwykła kontrola uszkodzonego samochodu, lecz seria realnych zagrożeń: jazda po całej szerokości jezdni, ignorowanie czerwonych świateł i brak prawa jazdy. Tylko brak pieszych na przejściach sprawił, że brawurowa jazda nie zakończyła się potrąceniem.

na podstawie: SM Radom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Miejska). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.