3-latek błąkał się po Radomiu bez kurtki i butów - policja dotarła do matki

1 min czytania
3-latek błąkał się po Radomiu bez kurtki i butów - policja dotarła do matki

Niespełna 3-letni chłopiec chodził sam po ulicy Mireckiego w Radomiu, bez kurtki i butów, zanim zajęli się nim świadkowie. Na miejsce przyjechał patrol Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, a sprawa trafi teraz do sądu rodzinnego.

W niedzielę przed godz. 9 oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu dostał zgłoszenie o małym dziecku, które bez opieki przebywa na ulicy. Świadkowie zauważyli chłopca i zostali z nim do czasu przyjazdu policjantów. Funkcjonariusze zastali na miejscu niespełna 3-letniego chłopca, który nie miał kurtki ani butów. Dziecko nie potrzebowało pomocy medycznej.

Policjanci szybko ustalili miejsce zamieszkania chłopca i w mieszkaniu zastali jego 36-letnią matkę. Kobieta tłumaczyła, że miała zapomnieć zamknąć drzwi od mieszkania. Przed przekazaniem dziecka pod opiekę funkcjonariusze sprawdzili jej trzeźwość - badanie wykazało blisko promil alkoholu w organizmie. Chłopcem i jego starszą siostrą zaopiekowała się babcia.

Mundurowi sporządzili notatkę z interwencji, a w poniedziałek rodzinę odwiedził także dzielnicowy. Cała dokumentacja ma trafić do sądu rodzinnego, który oceni sytuację w domu dziecka. Policja przypomina, że dorosły odpowiada za bezpieczeństwo małoletnich i powinien zabezpieczać drzwi oraz furtki tak, by dziecko nie mogło samodzielnie wyjść na zewnątrz. To zdarzenie mogło skończyć się znacznie gorzej, bo małe dziecko bez opieki, bez kurtki i butów, na ulicy to już nie drobiazg, tylko realne zagrożenie.

na podstawie: KMP w Radomiu.

Autor: krystian