[PIŁKA NOŻNA] Radomiak Radom – Śląsk Wrocław 3:1. Dublet Grzesika w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Radomiak Radom – Śląsk Wrocław 3:1. Dublet Grzesika w PKO BP Ekstraklasie

Jedno zwycięstwo w pięciu poprzednich spotkaniach ze Śląskiem – taki bilans nie dawał radomskim kibicom wielu powodów do spokoju przed kolejną odsłoną tej rywalizacji. W poniedziałek Radomiak Radom wygrał jednak u siebie ze Śląskiem Wrocław 3:1, a bohaterem meczu został Jan Grzesik, autor dwóch bramek przy remisie 1:1. Dla Johna Carvera było to pierwsze zwycięstwo w roli trenera gospodarzy.

Historia ostatnich bezpośrednich starć przemawiała za wrocławianami, którzy w poprzednich pięciu meczach wygrywali trzykrotnie. Pozostałe dwa przyniosły zwycięstwo Radomiaka i remis. Ostatnio, 8 lutego 2025 roku, w Radomiu padł wynik 1:1. Tym razem gospodarze nie zatrzymali się na podziale punktów, choć do szatni zespoły znów schodziły z takim właśnie rezultatem.

Stawka spotkania 13. kolejki była czytelna. W ligowym zestawieniu Radomiak zajmował 15. miejsce z 11 punktami, a Śląsk był tuż za nim, z dorobkiem dziewięciu. To sąsiedztwo nadawało poniedziałkowemu meczowi dodatkowego ciężaru. Dla radomian była to okazja nie tylko do poprawienia bilansu tej rywalizacji, ale również do zdobycia punktów przeciwko drużynie znajdującej się blisko w tabeli.

Dwie minuty, dwa gole i remis do szatni

Na pierwszą bramkę kibice na Stadionie Radomiaka Radom czekali zaledwie pięć minut. Christos Donis dał gospodarzom prowadzenie, ale radość trwała bardzo krótko. Już w szóstej minucie Przemysław Banaszak odpowiedział golem dla Śląska. Zamiast budować przewagę przy wyniku 1:0, radomianie niemal natychmiast musieli zaczynać od nowa.

Ten błyskawiczny zwrot był najważniejszym wydarzeniem pierwszej części. Kolejnych bramek przed zejściem do szatni już nie było. Sędzia Damian Kos pokazał natomiast żółte kartki Abdoulowi Tapsobie w 21. minucie oraz Dominikowi Szali w 45. minucie.

Carver wystawił zespół w ustawieniu 4–3–3, a drużyna Ante Šimundžy rozpoczęła w systemie 5–3–2. Ostateczne statystyki pokazały, że więcej argumentów mieli gospodarze, ale po pierwszych 45 minutach sam wynik nie dawał im żadnego zapasu. Szybka odpowiedź Banaszaka sprawiła, że o zwycięstwo trzeba było jeszcze solidnie popracować.

Najświeższe wiadomości z Radomia czekają na stronie głównej radomski24.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Grzesik dał prowadzenie i dedykował gola Szcześniakowi

Cztery minuty po wznowieniu gry Radomiak ponownie był na prowadzeniu. W 49. minucie trafił Grzesik, zmieniając wynik na 2:1. Jego celebracja miała osobisty wymiar: piłkarz pokazał koszulkę z dedykacją dla kontuzjowanego Kryspina Szcześniaka. Minutę później został za tę radość ukarany żółtą kartką.

Śląsk szukał odpowiedzi także zmianami. W 60. minucie doszło do potrójnej roszady: Karola Linettego zastąpił Eniss Shabani, Malaly’ego Dembélé – Leltsin Jeronimo Semedo Camoes, a Piotra Samca–Talara zmienił Adam Ciućka. Camoes sześć minut później otrzymał żółtą kartkę.

Kolejny gol należał jednak do gospodarzy. W 71. minucie Grzesik trafił po raz drugi i Radomiak prowadził już 3:1. To był moment, który wyraźnie zwiększył komfort radomian. Śląsk, wcześniej potrzebujący jednej bramki do remisu, miał teraz do odrobienia dwa gole.

Carver w 74. minucie wprowadził Rafała Wolskiego i Guilherme Luiza za Lucasa Limę Linharesa oraz Tapsobę. Grzesik zakończył występ w 83. minucie, ustępując miejsca Che Nunnely’emu. Wynik nie uległ już zmianie.

Przewagę gospodarzy dobrze oddają liczby: 58 procent posiadania piłki, dziesięć celnych strzałów przy czterech Śląska oraz dziewięć rzutów rożnych wobec siedmiu gości. Radomiak popełnił też mniej fauli – 11 przy 14 przewinieniach wrocławian. Carver po spotkaniu podkreślał, że jego drużyna w pełni zasłużyła na zwycięstwo i przez większość meczu miała grę pod kontrolą. Nie chciał natomiast oceniać sytuacji z Tapsobą, po której gospodarze domagali się rzutu karnego.

Šimundža przyznał z kolei, że po stracie drugiej bramki jego zespół grał bardzo słabo i stracił wiarę w odrobienie strat. Porażka oznaczała dla Śląska powrót do strefy spadkowej.

W Radomiu wynik przyniósł także dobry akcent po niedawnych zmianach organizacyjnych. 28 października klub ogłosił dołączenie Steve’a Keana jako dyrektora technicznego. Teraz doszło do tego pierwsze zwycięstwo Carvera. Następny sprawdzian czeka Radomiaka 7 listopada na wyjeździe z Koroną Kielce, a później gospodarze podejmą Wisłę Kraków.

Radomiak RadomStatystykaŚląsk Wrocław
3Gole1
58%Posiadanie42%
10Strzały celne4
9Strzały niecelne4
22Strzały łącznie12
3Strzały zablokowane4
14Strzały w polu karnym8
8Strzały spoza pola4
9Rzuty rożne7
11Faule14
1Spalone0
2Żółte kartki3
0Czerwone kartki0
3Interwencje bramkarza7
491Liczba podań351
410Podania celne266
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły