[PIŁKA NOŻNA] Radomiak Radom – Motor Lublin 2:3 w PKO BP Ekstraklasie. Radomianie spadli do strefy spadkowej

[PIŁKA NOŻNA] Radomiak Radom – Motor Lublin 2:3 w PKO BP Ekstraklasie. Radomianie spadli do strefy spadkowej

Dziesiąta kolejka zmieniła układ sił na dole tabeli: Motor Lublin wydostał się ze strefy spadkowej, a jego miejsce zajął Radomiak Radom. W poniedziałek gospodarze przegrali w Radomiu 2:3, choć prowadzili do przerwy i jeszcze w 80. minucie doprowadzili do remisu. Dla miejscowych kibiców najtrudniejsze jest to, że punkt wymknął się dopiero w doliczonym czasie gry.

Radomiak ma osiem punktów i zajmuje 16. miejsce, Motor z dziewięcioma jest czternasty. Różnica jest niewielka, lecz po tym meczu szczególnie dotkliwa dla radomian. Był to zarazem oficjalny debiut Johna Carvera jako trenera gospodarzy. Klub ogłosił jego zatrudnienie 29 września, po okresie, w którym zespół tymczasowo prowadził Rafał Grzyb. Pierwsze spotkanie nowego szkoleniowca przyniosło sporo emocji, ale nie przyniosło punktów.

Koperski dał prowadzenie, choć Motor też trafił do siatki

Początek przyniósł gościom nie tylko kartki. W 20. minucie Motor zdobył bramkę, która nie została uznana z powodu spalonego Makana Aïko. Cztery minuty później cieszyły się już trybuny w Radomiu: Filip Koperski dał gospodarzom prowadzenie. Przy stanie 1:0 Radomiak schodził do szatni z wynikiem, który w kontekście tabeli miał dużą wartość.

Pierwsza część meczu była też nerwowa. Jeszcze przed trafieniem Koperskiego żółte kartki zobaczyli Christopher Simon, Kamil Lukoszek i Bartosz Bereszyński. Później sędzia Tomasz Kwiatkowski upomniał Christosa Donisa, a następnie Aïko. Radomiak nie musiał więc gonić wyniku, ale Motor pozostawał w grze mimo nieuznanej bramki i czterech napomnień przed zejściem do szatni.

Carver dokonał zmiany w przerwie, wprowadzając Lucasa Limę Linharesa za Elvesa Baldé. To jednak goście szybciej znaleźli drogę do bramki. W 53. minucie Mbaye Jacques Ndiaye wyrównał, a od tej chwili gospodarze znów potrzebowali gola, by myśleć o zwycięstwie. W 61. i 62. minucie obaj trenerzy sięgnęli po kolejnych rezerwowych, szukając odpowiedzi na nową sytuację.

Karny Czubaka, odpowiedź Kingue i gol w doliczonym czasie

W 70. minucie Karol Czubak wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na nim. Motor prowadził 2:1 i był blisko pierwszej wyjazdowej wygranej w sezonie. Radomiak potrafił jednak odpowiedzieć. Dziesięć minut później Steve Kingue zdobył bramkę na 2:2, przywracając nadzieję miejscowym kibicom. Zespół, który prowadził do przerwy, odrobił stratę i miał remis na wyciągnięcie ręki.

Ostatnie słowo należało do lublinian. W doliczonym czasie Christopher Simon trafił głową po rzucie rożnym i ustalił wynik na 3:2 dla Motoru. Statystyki pokazują, jak wiele pracy mieli gospodarze: przy 45 procentach posiadania piłki oddali dwa celne strzały, podczas gdy goście aż jedenaście. Motor wykonywał też pięć rzutów rożnych, Radomiak trzy.

Dla Mariusza Misiury i jego zespołu to przełamanie po pięciu ligowych spotkaniach bez zwycięstwa. Dla Radomiaka – bolesny początek pracy Carvera, który po meczu zwrócił uwagę na potrzebę lepszego zarządzania ostatnimi minutami. Radomianie nie wygrali żadnego z pięciu ostatnich spotkań z Motorem: dwa razy zwyciężyli lublinianie, trzy mecze zakończyły się remisami. Teraz gospodarzy czekają wyjazdy do Wisły Płock i Pogoni Szczecin. Po takim poniedziałku najpilniejsze zadanie jest jasne: znaleźć sposób, by dobra praca w trakcie meczu nie znikała wraz z ostatnim gwizdkiem.

Radomiak RadomStatystykaMotor Lublin
2Gole3
45%Posiadanie55%
2Strzały celne11
1Strzały niecelne7
6Strzały łącznie22
3Strzały zablokowane4
4Strzały w polu karnym15
2Strzały spoza pola7
3Rzuty rożne5
14Faule16
0Spalone5
2Żółte kartki5
0Czerwone kartki0
7Interwencje bramkarza0
362Liczba podań426
290Podania celne370
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły