Areszt po śledztwie w banku. W tle 500 tys. zł i lokaty za 1,2 mln

Areszt po śledztwie w banku. W tle 500 tys. zł i lokaty za 1,2 mln

FOT. Prokuratura Okręgowa w Radomiu

Z kasy oddziału w Radzanowie miało zniknąć 500 tys. zł, a byli klienci mieli stracić kolejne 1,2 mln zł przekazane na lokaty. Prokuratura Okręgowa w Radomiu bada sposób działania osób związanych z Bankiem Spółdzielczym w Białobrzegach. Była dyrektor oddziału została tymczasowo aresztowana. Wobec dwóch pozostałych podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze na wolności.

  • Śledczy badają kredyty i brak gotówki w kasie
  • Była dyrektor oddziału podejrzana o fikcyjne lokaty
  • Prokuratura zapowiada dalsze czynności

Śledczy badają kredyty i brak gotówki w kasie

Śledztwo obejmuje podejrzenie nadużycia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za sprawy majątkowe Banku Spółdzielczego w Białobrzegach i jego oddziału w Radzanowie. Prokuratura sprawdza między innymi, czy w procesie kredytowym naruszano przepisy prawa oraz wewnętrzne regulacje banku. Chodzi o kredyty dla klientów indywidualnych, a także finansowanie udzielane pracownikom na szczególnych warunkach.

Postępowanie rozpoczęto po zawiadomieniu złożonym przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. Drugie zawiadomienie przekazał Spółdzielczy System Ochrony SGB. Dotyczyło ono ujawnionego braku 500 tys. zł w kasie oddziału w Radzanowie.

Z ustaleń prokuratury wynika, że kasjerka Marianna L. usłyszała zarzut przywłaszczenia tej kwoty wspólnie i w porozumieniu z ówczesną prezes zarządu banku Elżbietą K. Obie kobiety miały działać na szkodę Banku Spółdzielczego w Białobrzegach.

Według zarzutu przedstawionego Elżbiecie K. prezes miała zażądać od kasjerki wydania pieniędzy z naruszeniem procedur obowiązujących w banku. Następnie miała przyjąć gotówkę, wiedząc, że zostanie przeznaczona na cele niezwiązane z działalnością bankową. Prokuratura ocenia powstałą szkodę na 500 tys. zł.

Była dyrektor oddziału podejrzana o fikcyjne lokaty

Osobny wątek dotyczy Barbary F., byłej dyrektor oddziału banku w Radzanowie. Prokuratura zarzuca jej, że doprowadziła ustalonych pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi o łącznej wartości 1,2 mln zł.

Mechanizm miał polegać na przekonywaniu klientów, że zakłada i prowadzi w ich imieniu terminowe lokaty oszczędnościowe. Pieniądze przekazywane Barbarze F. nie miały jednak trafiać na rachunki bankowe. W ocenie śledczych to właśnie w ten sposób pokrzywdzeni mieli ponieść szkodę w wysokości 1,2 mln zł.

Sąd Rejonowy w Radomiu, na wniosek Prokuratury Okręgowej w Radomiu, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Barbary F. na trzy miesiące. Wobec Marianny L. i Elżbiety K. zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.

Prokuratura zapowiada dalsze czynności

Zarzucane podejrzanym czyny są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności. Na tym etapie postępowania są to zarzuty, a nie prawomocne rozstrzygnięcia sądu.

Śledztwo ma charakter rozwojowy. Do prokuratury zgłaszają się kolejne osoby, które twierdzą, że zostały pokrzywdzone w związku z badanym procederem. Oznacza to, że zakres sprawy może zostać poszerzony zarówno o następnych pokrzywdzonych, jak i kolejne ustalenia dotyczące działania oddziału.

na podstawie: Prokuratura Okręgowa w Radomiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Prokuratura Okręgowa w Radomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji