[PIŁKA NOŻNA] Korona Kielce – Radomiak Radom 0:2. Koperski i Grzesik dali wygraną w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Korona Kielce – Radomiak Radom 0:2. Koperski i Grzesik dali wygraną w PKO BP Ekstraklasie

Rzut wolny z 69. minuty otworzył radomianom drogę do zwycięstwa na Suzuki Arenie. Filip Koperski zdobył wtedy pierwszą bramkę, a później Jan Grzesik podwyższył wynik i Radomiak Radom wygrał na wyjeździe z Koroną Kielce 2:0 w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze atakowali znacznie częściej, lecz nawet gra w przewadze po czerwonej kartce dla Zie Mohameda Ouattary nie przyniosła im gola.

Dla kibiców z Radomia to była sobota z nerwami, ale i znakomitym zakończeniem. Spotkanie rozpoczęte 7 listopada o 11:15 długo pozostawało bezbramkowe. O wyniku przesądziły skuteczność gości, udział Grzesika przy obu trafieniach oraz interwencje Filipa Majchrowicza. Bramkarz Radomiaka miał mnóstwo pracy i ani razu nie dał się pokonać.

Kartki zamiast bramek i mnóstwo pracy Majchrowicza

Pierwsza połowa nie przyniosła trafień, za to Tomasz Kwiatkowski regularnie sięgał po kartki. Już w 11. minucie napomniany został Patrik Hellebrand, a w 27. Martin Remacle. Później żółte kartki zobaczyli Steve Kingue i Conrado, natomiast tuż przed zejściem do szatni także Ouattara oraz Morgan Faßbender. Sześć napomnień przed odpoczynkiem dobrze oddaje, jak wiele było w tym meczu przewinień.

Robert Kolendowicz ustawił kielczan w systemie 4–3–3, a John Carver wybrał dla przyjezdnych 4–1–4–1. Korona częściej utrzymywała się przy piłce, ale jej przewaga w posiadaniu nie była ogromna – ostatecznie wyniosła 53 do 47 procent. Znacznie większa różnica pojawiła się w statystykach strzeleckich i przy rzutach rożnych.

Gospodarze oddali łącznie 34 strzały, w tym 11 celnych, i aż 20 razy wykonywali rzuty rożne. Radomianie mieli trzy celne próby oraz trzy kornerowe okazje. Przy takiej dysproporcji zwycięstwo bez straconego gola szczególnie mocno podkreśla znaczenie występu Majchrowicza. Same liczby mogły sugerować zupełnie inny rezultat, ale na Suzuki Arenie nie przełożyły się na bramki dla miejscowych.

Także początek drugiej połowy nie przyniósł zmiany wyniku. W 59. minucie żółtą kartkę otrzymał Koperski. Dziesięć minut później ten sam zawodnik dał jednak radomskim kibicom znacznie przyjemniejszy powód do emocji.

Więcej aktualności z Radomia znajdziesz na stronie głównej radomski24.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na radomski24.pl/wydarzenie.

Grzesik przy obu golach, Radomiak wytrzymał w dziesiątkę

Przełom nastąpił po rzucie wolnym. Grzesik przedłużył piłkę głową, a Koperski skierował ją do siatki. Było 0:1 i od tej chwili kielczanie musieli już nie tylko szukać pierwszej bramki, ale również odrabiać stratę.

Kolendowicz reagował zmianami. W 72. minucie Hellebranda zastąpił Nono, a Faßbendera Michael Ameyaw. Osiem minut później trener gospodarzy dokonał kolejnych dwóch roszad. Korona szukała sposobu na doprowadzenie do remisu, jednak następny gol ponownie padł dla gości.

W 82. minucie Grzesik efektownie uderzył głową, przerzucając piłkę nad Xavierem Dziekońskim. Po wcześniejszym udziale przy trafieniu Koperskiego sam podwyższył na 0:2. Dwa gole w trzynaście minut ustawiły wynik spotkania, które wcześniej długo nie chciało otworzyć się dla żadnej ze stron.

Spokoju do ostatniego gwizdka jednak nie było. W 85. minucie Ouattara zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Radomiak bronił dwubramkowej przewagi w dziesiątkę, a Majchrowicz nadal zatrzymywał gospodarzy. Obronił między innymi próby Nono i Camilo Meny. Korona nie wykorzystała liczebnej przewagi.

Dla kielczan to kolejny trudny wynik w okresie zmian. Po porażce 1:6 z Lechem Poznań klub 19 października zwolnił Jacka Zielińskiego, a dzień później ogłosił zatrudnienie Kolendowicza. Jednocześnie 23 października podtrzymał ambicje walki o górną część tabeli, wskazując nawet czołową piątkę i europejskie puchary. Cztery porażki w pięciu ostatnich spotkaniach gospodarzy pokazują, jak daleko od tych planów jest obecna forma.

Ligowe zestawienie wskazywało Koronę na 11. miejscu z 18 punktami, a Radomiaka na 13. z dorobkiem 14. Wyjazdowe zwycięstwo ma więc dla radomian konkretną wagę. Przerwali też serię dwóch porażek z kielczanami w bezpośrednich meczach. Kolejne spotkanie rozegrają 21 listopada u siebie z Wisłą Kraków. Do tego meczu przystąpią z budującym wspomnieniem skutecznego i wytrwałego występu w Kielcach.

Korona KielceStatystykaRadomiak Radom
0Gole2
53%Posiadanie47%
11Strzały celne3
16Strzały niecelne5
37Strzały łącznie12
10Strzały zablokowane4
24Strzały w polu karnym8
13Strzały spoza pola4
20Rzuty rożne3
12Faule15
1Spalone1
4Żółte kartki3
0Czerwone kartki1
1Interwencje bramkarza11
373Liczba podań341
310Podania celne284
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły