[PIŁKA RĘCZNA] MTS Lider Radom – KS Warszawianka 20:23 w I Lidze Mężczyzn (Grupa C). Jedna bramka zaliczki nie wystarczyła

[PIŁKA RĘCZNA] MTS Lider Radom – KS Warszawianka 20:23 w I Lidze Mężczyzn (Grupa C). Jedna bramka zaliczki nie wystarczyła

Jedna bramka przewagi na półmetku dawała radomskim kibicom nadzieję na dobry wynik, ale losy meczu rozstrzygnęły się w drugiej odsłonie. MTS Lider Radom przegrał u siebie z KS Warszawianką 20:23 w spotkaniu 4. kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa C). Gospodarze prowadzili 10:9, później jednak zdobyli dziesięć bramek przy czternastu trafieniach gości. To właśnie ta różnica odwróciła wynik.

Jedna bramka, która dawała nadzieję

Środowy mecz, rozpoczęty 21 października o godz. 17, zestawiał zespoły zajmujące odległe miejsca w tabeli. Warszawianka była trzecia z 14 punktami, a Lider dziesiąty z sześcioma. Dla radomian spotkanie z wyżej notowanym rywalem było okazją, by poprawić dorobek i zatrzeć wrażenie po poprzednim występie. Pierwsze trzydzieści minut pokazało, że goście nie dostaną niczego za darmo: to gospodarze schodzili na półmetek przy stanie 10:9.

Przewaga była niewielka, lecz miała znaczenie. Lider wchodził w drugą część z zadaniem utrzymania prowadzenia, Warszawianka musiała odrabiać stratę. W szczypiorniaku jedna bramka nie daje wielkiego marginesu błędu i ten mecz dobrze to przypomniał. Radomianie nie przestali trafiać – w obu połowach zdobyli po dziesięć bramek – ale ich dorobek po zmianie stron nie wystarczył już wobec skuteczniejszych gości.

Dla miejscowych kibiców taki przebieg mógł przywoływać niedawne, zupełnie odmienne emocje. 10 października Lider pokonał AZS UMCS Lublin 27:26, odrabiając straty w ostatnich fragmentach tamtego spotkania. Przed meczem z lublinianami klub oficjalnie pożegnał Macieja Jeżynę, który zakończył karierę zawodniczą. Tym razem radomski zespół to on miał zaliczkę na półmetku, ale nie zdołał zamienić jej w zwycięstwo.

Najświeższe wiadomości z Radomia czekają na stronie głównej radomski24.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Warszawianka odwróciła wynik

Druga odsłona przyniosła rezultat 14:10 dla przyjezdnych. To pięć bramek różnicy względem dorobku gospodarzy, wystarczająco dużo, by zniwelować ich jednobramkowe prowadzenie i zakończyć mecz wynikiem 23:20 dla Warszawianki. Bez rozpiski kolejnych trafień trudno wskazać pojedynczą akcję, która przesądziła o rezultacie. Zwrot widać za to wyraźnie w bilansie obu części: radomianie byli lepsi o bramkę w pierwszej, warszawianie o cztery w drugiej.

Porażka boli także dlatego, że Lider znów nie zdołał pójść za korzystnym fragmentem meczu. Tydzień wcześniej, 14 października, w derbach regionu z Eneą Orlętami Zwoleń było odwrotnie: radomianie przegrywali na półmetku różnicą jedenastu bramek, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 28:33. Z Warszawianką pozostawali w grze znacznie dłużej, jednak na koniec również musieli uznać wyższość rywala.

To trzeci z rzędu bezpośredni mecz tych drużyn wygrany przez stołeczny zespół. Poprzednio, 21 lutego, Warszawianka zwyciężyła u siebie 38:29. Tym razem różnica była mniejsza, a Lider przez połowę spotkania prowadził, lecz seria w tej rywalizacji nie została przerwana.

W tabeli rezultat ma dla radomian konkretny wymiar: dziesiąty zespół ligi pozostał z sześcioma punktami, podczas gdy trzecia Warszawianka ma ich 14. Liderowi nie można odmówić dobrej pierwszej połowy przeciwko wysoko notowanemu przeciwnikowi. Środowe 20:23 pokazuje jednak, że sama zaliczka na półmetku nie wystarczyła – o wyniku zdecydowało to, jak obie drużyny punktowały przez kolejnych trzydzieści minut.

MTS Lider RadomStatystykaKS Warszawianka
20Bramki23
10I połowa9
10II połowa14
10Pozycja3
6Punkty14
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły